lalaland

    • strona główna
    • stylizacje
    • podróże
    • styl życia
    • o mnie
    • kontakt

    Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka produktów od firmy BIOPHEN, a dokładniej mydło i żel  pod prysznic z linii Botanical. Te produkty od razu skradły moje serce, a to zasługa ich doskonałej zawartości, która jest aż w 99% oparta na naturalnych składnikach i przyjazna dla vegan. Grzechem byłoby nie wspomnieć o pięknym i intensywnym zapachu, który pozostaje na naszej skórze po ich użyciu, a to dzięki hydrolatom kwiatowym, które są wykorzystywane w ich produkcji. Hydrolaty czyli wody kwiatowe i roślinne są delikatniejsze od olejków zapachowych i co najważniejsze mają ph zbliżone do naturalnego. W linii Botanical znajdziecie trzy naturalne żele pod prysznic o zapachu chabru, róży i pomarańczy. Do wyboru macie również 3 mydła do rąk z wodą różaną, szałwiową i oczarową. 


    Osobiście używam mydła w płynie wzbogaconego hydrolatem z oczaru, który tonizuje skórę oraz posiada właściwości przeciwzapalne i co najważniejsze nie podrażnia skóry. W czasie pandemii jest to niezwykle istotne, ponieważ myjemy ręce o wiele częściej. Jeśli spodoba Wam się ten produkt to możecie go również łatwo uzupełnić dzięki refillom. 

    Co do żelu pod prysznic to mój zawiera w sobie wodę chabrową, z którą nie spotkałam się nigdy wcześniej. Działa ona kojąco, nawilżająco i zmiękczająco pozostawiając naszą skórę gładką i elastyczną. Nie zapominajmy, że zwłaszcza teraz w okresie letnim, kiedy wystawiamy naszą skórę na działanie promieni słonecznych, dbanie o nią jest niezwykle istotne. 

    Podsumowując produkty BIOPHEN delikatnie oczyszczają i pielęgnują naszą skórę, pozostawiając uczucie nawilżenia i otulając nasze ciała cudownym zapachem. Są doskonałe dla skóry wrażliwej, mają biodegradowalną formułę i zawierają w sobie aż 99 % naturalnych składników. Serdecznie je Wam polecam. 

    Continue Reading


    Chyba większość z nas lubi testować nowości kosmetyczne. Dlatego też, gdy Szminki NANISHI trafiły w moje ręce natychmiast znalazły się na moich ustach. Na pewno zastanawiacie się co w nich jest takiego unikalnego? Zaraz Wam o tym opowiem 😉



    Polska marka NANISHI zaproponowała nam nowoczesne, matowe szminki powiększające usta, które zawierają w sobie maksymalne stężenie substancji zwiększającej ich objętość. Pomadki mają przepiękną linię kolorystyczną. Znajdziecie tam idealne na co dzień "nudziaki", a także intensywną czerwień, która doskonale sprawdzi się na wieczorne wyjścia. Szminki naprawdę fajnie trzymają się na ustach i ich nie przesuszają, co często się zdarza przy matowych produktach tego typu. Poza tym musicie się ze mną zgodzić, że czarno-złote opakowanie idealnie wypełni wnętrze naszej kosmetyczki 😉

       Szminki - NANISHI







     

    Continue Reading

    Już od jakiegoś czasu poszukiwałam produktu, który pozwoliłby mi przedłużyć i zagęścić moje włosy. Na rynku znajdziecie wiele firm, które mają w swojej ofercie włosy naturalne clip in czyli tak zwane doczepy. Podczas poszukiwań natrafiłam na markę, która miała bardzo dobre opinie w internecie. Postanowiłam, że będę kierowała się wysoką jakością produktu. Muszę przyznać, że mój wybór to był strzał w dziesiątkę, bo takie są właśnie włosy od doczepiane.pl 😍


    Doczepiane włosy clip in są idealne dla osób, które w zaledwie kilka minut chcą osiągnąć efekt zagęszczenia lub przedłużenia włosów w zależności od pożądanego efektu! Ich użycie jest banalnie proste. Włosy od doczepiane.pl są gładkie, równe, a w dotyku nie różnią się niczym od moich. Wybrałam naturalne włosy ombre clip in. Jeden z najgęstszych zestawów o długości 50 cm w kolorze naturalny brąz/ciemny blond. Składa się on z 5 taśm z 13 klipsami. Proporcje włosów wynoszą 20 cm włosy ciemniejsze, a pozostałe 30 cm to przejście w drugi kolor. Udało się! Z kolorem trafiłam idealnie. Ten produkt spełnia wszystkie moje oczekiwania i przede wszystkim te naturalne włosy w połączeniu z moimi wyglądają naprawdę NATURALNIE 😉 a o taki efekt mi chodziło 😍


    Naturalne włosy clip in - doczepiane.pl













     

    Continue Reading
    Nie da się ukryć, że mój Instagram w lipcu zakwitnął - dosłownie. Jeśli chodzi o miejsce do zdjęć to królowały przede wszyatkim plenery. Trzeba przyznać, że Polska w Lipcu prezentuje się na zdjęciach wyjątkowo uroczo 😁


    Nowo odkryte pole maków tak mnie urzekło, że odwiedziłam je dwukrotnie. O tym, gdzie je możecie znaleźć poczytacie tutaj. Natomiast sesję w sukience w grochy, która jest niezaprzeczalną królową lat 50-tych znajdziecie pod tym linkiem. 


    Jako, że mamy lato, to nie mogło zabraknąć również białych sukienek, po które latem sięgam najczęściej. Trochę pobuszowaliśmy w zbożu, ale tak, żeby niczego nie zniszczyć 😉 Zabrałam Was również na spacer po Ogrodzie Pełnym Lawendy. Lipiec zleciał bardzo szybko, ale tak to jest jak się zaplanuje urlop na koniec wakacji i nie ma się większych planów na co dzień. Biorąc pod uwagę sytuację związaną z koronawirusem, to mój wyjazd dalej stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Trzymajcie za mnie kciuki.






    Continue Reading

    Podróżujemy po całym świecie, zachwycamy się pięknymi widokami i zapominamy czasem jaki nasz kraj jest piękny! Często nawet nie zdajemy sobie z prawy z faktu, że niesamowite miejsca są bliżej niż byśmy się mogli tego spodziewać. 

    Jakie było moje zdziwienie, gdy dzięki grupie osób pasjonującej się fotografią odkryłam, że ogromne makowe pole znajduje się dosłownie kilkanaście minut jazdy samochodem od mojego domu, a ja nic o tym  nie wiedziałam! Nie mam pojęcia, kto jest właścicielem tego miejsca, ale jako, że moja praca magisterska (wiem to było wieki temu 😋) dotyczyła marketingu terytorialnego i kampanii promocyjnych jednostek samorządu terytorialnego dziwi mnie fakt, że Libiąż, bo to tam znajdują się to piękne makowe polu, nie wykorzystał go do promocji swojego miasta! Warto czasem pojechać w takie niesamowite miejsce, uciec od zgiełku miasta i nacieszyć nasze oczy pięknym widokiem. Co do stylizacji to jest zupełnie przypadkowa. Sukieneczkę kupiłam dzień wcześniej w moim ulubionym second handzie. Jest z bardzo leciutkiego materiału i okazała się idealnym wyborem na upalny dzień. Ze mną jest tak, że ubrania szybko mi się nudzą. Zazwyczaj zakładam je kilka razy i wystawiam na sprzedaż, dlatego lumpeksy to dla mnie idealne rozwiązanie. Z z resztą o tym za co uwielbiam secon handy poczytacie tutaj.

    Sukienka - Sortownia (Jaworzno)





    Continue Reading


    Czerwiec zleciał mi jakoś szybciej niż pozostałe miesiące tego roku. Niestety... bo kocham lato i długie, ciepłe wieczory. Moje plany wakacyjne pewnie tak jak większości z Was uległy zmianie i zostały przesunięte w czasie. Na szczęście pojawiły się już nowe pomysły na spędzanie wolnego czasu.


    Na instagramie królował liliowy okrzyknięty najmodniejszym kolorem wiosny, który kobiety pokochały za delikatny odcień i romantyczny charakter. Mogliście również poczytać o sukienkach w stylu baby doll, które są niezaprzeczalnym hitem nadchodzącego lata. Pojawiły się również modowe dodatki. Dominowała biel i złoto. Nie mogło również zabraknąć wpisu z total white look. Białe stylizacje latem to jest to co lubię najbardziej 😍 Jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam Was do śledzenia mojego instagrama 💙💚💛💜



    Continue Reading
    Składam zażalenie na pogodę. Maj w tym roku był wyjątkowo chłodny i deszczowy. Wiem, że powinniśmy zostać w domach i pogoda powinna nam być obojętna, ale o wiele milej się wstaje z łóżka, gdy przez okno wpadają słoneczne promienie. Na bloga zawitały groszki, które zostały okrzyknięte najmodniejszym trendem sezonu. Jeśli dalej zastanawiacie się z czym je nosić musicie nadrobić ostatni post 😉


    Maj to cudowna pora roku. Wszystko zaczyna kwitnąć i na zewnątrz zaczyna być kolorowo. W naszym krajobrazie zaczynają dominować przepiękne żółte pola. W tym roku ponownie spontanicznie zaliczyliśmy ekspresową sesję zdjęciową w rzepaku. W zasadzie to cały Instagram opanowały "rzepiary", ale trudno się temu dziwić, przecież Polska to piękny kraj i powinniśmy się nim chwalić. Ja poprzeplatałam zdjęcia w rzepaku wspomnieniami z cudownej sesji w lawendzie, która zakwitnie już w połowie czerwca. Jeśli polujecie na magiczne ujęcia swoje lub swoich pociech koniecznie odwiedźcie w tym roku Ogród Pełen Lawendy. Wracając do Instagrama to od strony modowej mogliście również poczytać o bufiastych rękawach, które zdominują tego lata polskie ulice, po których możemy się już przechadzać bez maseczek.



    Pomimo, że galerie są już pootwierane ja dalej preferuję robienie zakupów przez internet. Można tam kupić wszystko zaczynając od butów, przez ubrania, kosmetyki i na biżuterii kończąc. W tym miesiącu przejrzałam dokładnie asortyment Kajo Jewels i wzbogaciłam swoją kolekcję spinek o kilka perełek... dosłownie 😉 



    Ponadto zakupiłam w Mohito kolejną parę kolczyków, które noszę naprawdę okazjonalnie, dosłownie kilka razy w roku. Nie zdziwił mnie więc fakt, że mój Mąż stwierdził, że to się na pewno leczy 😂 No cóż będę się martwić jak zacznie szukać specjalisty 😁 Nie zapominajmy o butach. Deezee.pl przeszło w promocjach samych siebie więc jestem pewna, że kurierzy w maju mieli naprawdę sporo roboty 😉 Ta kwarantanna wcale nie sprzyja oszczędzaniu... przynajmniej w moim przypadku 😜



    No i nie obyło się bez przyjemności. Nareszcie zostały otwarte salony fryzjerskie i kosmetyczne. Panowie nie rozumieją dlaczego jesteśmy z tego faktu takie zadowolone. Ale my się przekonałyśmy ile szczęścia może dać zwykłe zafarbowanie odrostów i nowa hybryda na paznokciach 😍 Jestem ciekawa co dobrego przyniesie Nam czerwiec... Bo póki co przyniósł mi odwołanie samolotu na Sardynię więc na urlop będę musiała jeszcze troszkę poczekać 😘



    Continue Reading
    Kocham słodycze i dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na pyszne bezglutenowe ciasteczka owsiane 😍 Przepis jest naprawdę prosty, a jego wykonanie zajmuje dosłownie chwilkę 😁

    Czas przygotowania: 10 minut
    Czas pieczenia: 22 minuty

    Skladniki:

    • 2 szklanki płatków owsianych górskich - 240g
    • 1 szklanka łuskanego słonecznika - 175g
    • 1/2 szklanki mąki owsianej - 50g
    • 2 jajka
    • 1/4 kostki masła ok. 50g (lub olej kokosowy)
    • 3 łyżki masła orzechowego 100% ok. 60g
    • 3 łyżki cukru lub miodu
    • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia (ja nie miałam i tym razem nie dałam wcale)

    Wszystkie składniki należy umieścić w misce (masło wyjmujemy z lodówki wcześniej, aby zrobiło się miękkie). Całość mieszamy łyżką lub dłonią. Następnie formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i nadajemy im kształt. Ciasteczka są dość grube, lekko spłaszczone i mają średnicę ok. 6 cm. Ja zostawiłam sobie troszkę słonecznika i posypałam je jeszcze z wierzchu.  Tak przygotowane słodkości układamy na blaszce wyłożonej papierem i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni, grzałka góra dół, środkowa półka. Pieczemy ok 22 minuty.

    Wychodzi 20 szt. 1 ciastko zawiera: 151 kcal, B - 4g, W - 12,2g, T - 9,25g

    SMACZNEGO 💗


    Continue Reading
    Osoby, które mnie znają wiedzą, że od kilkunastu lat zmagam się z dolegliwością jaką jest migrena i od razu wyjaśniam, że to nie jest zwykły ból głowy! Z nim akurat nauczyłam się doskonale funkcjonować, ale nie miałam innego wyjścia, bo zdarza się, że czasem towarzyszy mi on przez kilkanaście dni w ciągu miesiąca, każdego dla jasności i tak na prawdę nie zawsze jestem uśmiechnięta tak jak na tych zdjęciach 😉 Jeśli chodzi o migrenę to w Polsce nie kwalifikuje się jej jako chorobę, a jako zespół dolegliwości. W moim przypadku pojawia się światłowstręt, nudności, wymioty i ból głowy wychodzący poza wszelką skalę. Co na to lekarze? Metod leczenia migreny jest wiele. Ja jestem tak zwanym przypadkiem beznadziejnym 😉 Jak do tej pory żadna terapia nie przyniosła mi ulgi na dłuższą metę, a z nich wszystkich najlepiej sprawdzała się akupunktura. Podczas ataku najważniejsze jest to, aby zdusić ból w zarodku, bo od lekkiego bólu do migreny wystarczy mi czasem 15 minut. Jeśli zdążę w tym czasie zażyć odpowiednią tabletkę, to zazwyczaj udaje mi się uniknąć napadu. Na specjalne leki przeciwbólowe wydaję około 10-15% swojego wynagrodzenie, a zastrzyki w cztery litery nie robią już na mnie większego wrażenia. Czy przez migrenę coś mnie w życiu ominęło? Jasne, że tak! Musiałam zrezygnować z wielu fajnych wydarzeń. Sporo nocy przyszło mi również spędzić na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Wiele razy nie miałam siły i chęci na to, aby normalnie funkcjonować następnego dnia po ataku. Czy ja się teraz wyżalam? Nic bardziej mylnego 😉 Próbuję Wam tylko nakreślić jak to wszystko wygląda z perspektywy osób takich jak ja.


    Zatem jak żyć z migreną i pozostać optymistą? Muszę przyznać, że wcale to nie jest taka łatwa sprawa. Jest tylko jedno możliwe wyjście, aby poradzić sobie z tą całą sytuacją, a mianowicie - akceptacja i wsparcie najbliższych. Umówmy się, użalanie się nad swoim ciężkim losem nic tutaj nie zmieni. Im bardziej się nakręcisz, tym dłużej będzie bolało. Nie możesz dzisiaj spotkać się ze znajomymi, trudno będą inne okazje. Nie możesz iść na trening, prawda jest taka, że jak ominiesz dwa treningi to na pewno nie przytyjesz. Nie jesteś w stanie iść do pracy - hello nie samą pracą żyje człowiek! Z autopsji wiem, że przez dwa dni żadna firma, ani instytucja się nie zawali😜 Myśl o sobie, bo jeśli myślisz, że ktoś się zatroszczy o Ciebie to jesteś w błędzie! W życiu czasem trzeba być egoistą. Poza tym  bądź dla siebie wyrozumiały. Zamknij się w pokoju, przyłóż głowę do poduszki i postaraj się zasnąć. To jedyna metoda! Pamiętaj, że za kilka godzin, no dobra najpóźniej następnego dnia będzie lepiej i wszystko minie, w końcu nie umierasz! Nasz organizm wymusza na Nas przymusowy stop od życia i musisz go wysłuchać. 


    Wsparcie najbliższych pełni tutaj kluczową rolę. Dla moich rodziców zawsze byłam najmądrzejsza, najpiękniejsza i najważniejsza. No cóż takie cudowne dziecko im się trafiło 😹 A tak na serio to chodzi o to, że oni również cierpieli też przez tą sytuację, ale zrobili wszystko, co było w ich mocy, aby mi pomóc. Teraz mam u swojego boku męża, który widząc u mnie dołek wywołany przez przyjęte medykamenty doskonale wie, co ma powiedzieć, żeby wywołać uśmiech na mojej twarzy i podnieść mnie na duchu 💓 Czy jest mi przykro, że tak wiele dni w moim życiu po prostu nie było (lepiej mówić, że nie było, niż, że były, ale pełne bólu). Pewnie trochę tak, ale z czasem zaczęłam to akceptować. Ponoć taka moja uroda 😉 Nauczyłam się doceniać "małe rzeczy", które mnie w życiu spotykają. Tak naprawdę każdy dzień bez bólu to piękny dzień! Dziękuję za to gdzie jestem, z kim jestem i jakim człowiekiem jestem. Uśmiecham się przy każdej okazji, a dzięki najbliższym znam swoją wartość 😉 Staram się korzystać z każdej minuty i wierzę, że ktoś w końcu wymyśli cudowny lek dzięki, któremu wszystko będzie jeszcze piękniejsze.   


    I tak zupełnie nie w temacie.... 
    Jeśli szukacie fotografa ślubnego to gorąco polecam Przemka z pk-studio ,
    który jest autorem dzisiejszych zdjęć.



    Continue Reading
    Lubicie dostawać prezenty? Bo ja bardzo! Wydawnictwo Lipstick Books zrobiło mi cudowną niespodziankę przysyłając mi przedpremierowo egzemplarz książki "Osaczona", abym mogła się z Wami  podzielić swoimi spostrzeżeniami. No to zaczynamy 😀 Na początek ciekawostka 😉Autorka książki debiutuje pod pseudonimem Pola Roxa i pozostaje anonimowa. Wiemy o niej tylko, że jest matką, pracuje w dużej finansowej korporacji, uwielbia kryminały, dobrą kuchnię i rejsy po Morzu Śródziemnym. Fabuła książki w dużej części bazuje na jej osobistych doświadczeniach, a w związku z tym, że nie wszystko o czym będziecie mogli przeczytać jest legalne, autorka nie może nam zdradzić swojej tożsamości.  


    W książce poznacie Karolinę - kobietę po trzydziestce, znudzoną codziennością, sfrustrowaną pracą w korporacji i nie do końca szczęśliwą w małżeństwie. Gdy główna bohaterka pogodzi się z faktem, że jej życie jest skazane na niepowodzenie, wszystko nagle się zmieni! Karolina pozna tajemniczego mężczyznę... Od tego momentu jej życie wywróci się do góry nogami i nabierze szaleńczego tempa. 

    "Osaczona" pozwala na oderwanie się od rzeczywistości. Czyta się ja niezwykle lekko. Jest to pełna zwrotów akcji opowieść o emocjach, które biorą nad nami górę. O namiętności, która wyłącza racjonalne myślenie. O prawdziwej miłości, o której wszyscy marzymy. O romansie, który ma swoją cenę... i zakończeniu jakiego nikt się nie spodziewa... a zresztą musicie przekonać się sami 😀 Premiera książki już 25 marca 😉
    Continue Reading
    Już niedługo coroczne święto zakochanych 💗Bez względu na to czy je obchodzicie, czy nie, to prawda jest taka, że my kobiety uwielbiamy dostawać prezenty z każdej okazji i bez niej oczywiście też 😻 Więc drodzy Panowie jeśli nie chcecie podpaść swoim ukochanym nie zapominajcie o Walentynkach 😉  


    W prezentach nie chodzi o to, żeby wydawać fortunę, ale jeśli macie taką ochotę to oczywiście nie będę Wam tego zabraniała 😁 Tak naprawdę chodzi o pamięć i pomysłowość. Kobiety zazwyczaj przygotowują się do tego święta wcześniej, wykupując w sklepach większość walentynkowego asortymentu. Stawiają przede wszystkim na spersonalizowane kubki, zapalniczki, breloczki, portfele i oczywiście walentynkowe bokserki. Panowie jeśli nie macie pomysłu na prezent dla swojej drugiej połówki to już przybywam z pomocą.  Bilety do kina, teatru i stolik zarezerwowany w Waszej ulubionej restauracji są jak najbardziej na TAK. Świetnie się sprawdzą czekoladki w kształcie serca, bukiet czerwonych róż, flakonik ulubionych perfum, paletka nowych cieni czy zmysłowa bielizna. Jeśli nie wiecie, gdzie szukać tej ostatniej zajrzyjcie na stronę WHITE RVBBIT. Znajdziecie tam piękne polskie produkty. Ja polecam Wam Kimono Black Beauty wykonane z delikatnej satyny i wykończone ekskluzywną koronką. Idealny element  kobiecej garderoby z nutką luksusu, który umili i podniesie jakość wszystkich wieczorów i poranków. Drogie Panie nic też nie stoi na przeszkodzie abyście zrobiły sobie taki prezent same 😜 Pozostaje mi Wam życzyć dużo Miłości 💗

    Kimono Black Beauty - WHITE RVBBIT 







    Continue Reading
    Older
    Stories
    About Me

    Cześć! Nazywam się

    Justyna Rachwał:)

    #optymistka #marzycielka

    #podróżniczka #perfekcjonistka

    #zakupoholiczka

    to tak w skrócie ;)

    więcej znajdziecie w zakładce

    - o mnie :)

    Skontaktuj się ze mną

    • instagram
    • facebook

    Dołącz do mnie na fb

    Polecany post

    Gdy na zewnątrz jesień to już pora na botki od Botimo!

    Jesień wcale nie musi być straszna o ile odpowiednio się do niej przygotujemy 😉 Mam tu na myśli adekwatną do panującej na zewnątrz aury sty...

    Popularne

    • Rajska Wyspa - Amuliani
    • Wyspa Drenia

    Archiwum bloga

    • listopada 2021 (2)
    • sierpnia 2021 (1)
    • czerwca 2021 (1)
    • maja 2021 (2)
    • kwietnia 2021 (2)
    • marca 2021 (2)
    • lutego 2021 (2)
    • stycznia 2021 (2)
    • grudnia 2020 (3)
    • listopada 2020 (3)
    • października 2020 (2)
    • września 2020 (7)
    • sierpnia 2020 (5)
    • lipca 2020 (6)
    • czerwca 2020 (4)
    • maja 2020 (4)
    • kwietnia 2020 (5)
    • marca 2020 (5)
    • lutego 2020 (4)
    • stycznia 2020 (4)
    • grudnia 2019 (4)
    • listopada 2019 (4)
    • października 2019 (4)
    • września 2019 (7)
    • sierpnia 2019 (7)
    • lipca 2019 (4)
    • czerwca 2019 (4)
    • maja 2019 (2)
    • grudnia 2018 (1)
    • listopada 2018 (2)
    • października 2018 (1)
    • września 2018 (1)
    • sierpnia 2018 (1)
    • lipca 2018 (1)
    • czerwca 2018 (1)
    instagram facebook

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top